Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 465 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

H2o wystarczy kropla wody odc.7

niedziela, 07 sierpnia 2011 12:54
Skocz do komentarzy

   H2o - wystarczy kropla wody

                       Odcinek 7

      ,,Sens życia"

11:15, plaża. Niedziela

Riki szła powiedzieć Zanowi prawdę. Wiedziała ,ze zrani jego uczucia ale prawda jest zawsze najlepsza, nawet ta najgorsza. Serce strasznie jej waliło, miała wyrzuty sumienia ,ze całowała się z Jamsem. (chociaż to on ją pocałował, mimo jej woli). Wiedziała ,ze Zane nie będzie się do niej odzywał przez jakiś czas, ale miała nadzieje ,zę potem wszystko mu wyjaśni i będzie tak jak przedtem. Gdy przechadzała się po plaży zauważyła … Zana i Sophie! Razem rozmawiali i się śmiali. Riki była wściekła. Zane najpierw był zazdrosny o kursy tańca a teraz sam umawia się z Sophie. Riki nie chciała już powiedzieć Zanowi prawdę. Czuła ,ze to i tak nie ma sensu. Wiedziała jednak ,zę nie moze pozwolić im tak spokojnie rozmawiać. Podeszła do nich.

- Przeszkodziłam? – Powiedziała cała wściekła Riki. Z jednej strony była zazdrosna.

- Riki! – Zane wydawał się być zdziwiony tym ,zę przyszła. – Co ty tu robisz?

- Przechadzałam się po plaży i zobaczyłam cię z Sophie. – Rzekła. Zauważyła ,ze Zane jakby w ogóle nie przejął się tym ,ze ich zobaczyła. Zaczęli dalej gawędzić. – To ja może nie będę wam przeszkadzać. – Powiedziała sądząc ,ze i tak nikt tego nie usłyszała jednak odezwała się Sophie.

- Riki zostań. – Rzekła. Riki odwróciła się w jej stronę. Spojrzała na nią, uśmiechała się przyklejonym uśmieszkiem.

- Mam jeszcze wiele spraw do załatwienia. – Powiedziała i poszła. Nie chciała przy Sophie robić scen, jednak jak spotka Zane to sam na sam z nim pogada i wygarnie mu te pogawędki z Sophie …

12:45, Riki’s

Mimo niedzieli Riki’s było otwarte. Jednakże na godzinę 12:00. Siedziała w kawiarence Bella. Minę miała smutną. Martwiło ją to wszystko. Nie dawno co wyjechał Will, a już pojawił się Jace’s i w dodatku zaczął interesować się Mako. W pewnym momencie podszedł do niej Jace’s. Usiadł naprzeciwko niej.

- Cześć. – Powiedział krótko. Bella wyrwała się z zamyślenia i spojrzała na Jace’sa.

- Cześć. – Odparła. – Coś się stało? – Zapytała.

- Można tak powiedzieć. – Jace’s przymrużył lekko jedno oko. – Po tym co ostatnio wydarzyło się koło tej wyspy, jak wczoraj ci mówiłem ,zę tam straszy. To postanowiłem pojechać tam jeszcze raz! - Jace’s przy ostatnim zdani wykrzyknął. – Jedziesz ze mną, czy tchórzysz?

Bella nie wiedziała co powiedzieć. Przecież nie będą z Riki i Cleo straszyły Jace’sa gdy tylko zechce mu się pojechać na Mako. I jeżeli z nim pojedzie to odciągać go od księżycowego jeziorka … Odpowiedzieć wydawała jej się prosta.

- Pojadę z tobą na Mako … - Bella przy słowie Mako ściszyła głos wiedziała ,ze dała plamę.

- Mako? Tak nazywa się ta wyspa? A więc znasz ją! – Powiedział Jace’s jakby nakrył Belle na kłamstwie.

- Słyszałam o niej. Ale nigdy na niej nie byłam. – Powiedziała szybko Bella jakby coś ją goniło.

- Ok. To super ,ze zdecydowałaś się ze mną na tą wyspę pojechać. To jedziemy jutro;) – Jace’s wstał od stolika. – Nie myśl jednak ,zę uwierzę ,ze nigdy nie byłaś na ,,Mako” – Dorzucił na koniec Jace’s i poszedł.

Bella siedziała nadal. Serce jej waliło strasznie.

,,Jace’s wie ,że byłam na Mako” – Pomyślała …

13:30, gabinet w Riki’s.

Riki przyszła do gabinetu. Chciała pogadać z Zanem o sprawie z Sophie. Miała wielką ochotę wszystko mu wygarnąć. Gdy weszła, Zane siedział na krzesełku od biurka, kręcił się na nim. Riki miała nie za ciekawą minę.

- Fajnie było? – Zapytała Riki od wejścia. Zane nie bardzo wiedział o co chodzi Riki. Nie przypuszczał ,ze o Sophie.

- Ale gdzie? – Zapytała Zane i nagle o olśniło. – Aaa chodzi ci o Sophie, tak? Jesteś zazdrosna?

Riki powiedziała coś w rodzaju ,,Pff”. I dołożyła zaraz potem:

- A nawet jeśli to co? Ty jakoś możesz być zazdrosny o Jamsa. – Powiedziała.

- To nie to samo! – Krzyknął Zane. – Ja nie wychwalam Sophie po niebiosa a ty Jamsa tak! A jeśli chodzi ci o Sophie to my tylko razem nurkujemy! W końcu też muszę mieć jakieś hobby. – Rzekł Zane.

- Po pierwsze nie wychwalam Jamsa po niebiosa a po drugie zrezygnowałam z kursów. – Odparła Riki.

Zane przez moment nie wiedział co powiedzieć. Zatkało go. Nie sądził ,że Riki zrezygnuje z kursów. To była ostatnia rzecz o jaką by ją posądzał.

- No i bardzo dobrze. – Powiedział. – Już dawno powinnaś to zrobić.

Riki przez moment poczuła się urażona reakcją Zane.

- Mam rozumieć ,ze ty nie zrezygnujesz z nurkowania z Sophie? – Zapytała retorycznie Riki.

- Dobrze myślisz. NIE ZREZYGNUJE. – Zane przeliterował to dokładnie.

Riki westchnęła. Teraz miałą wątpliwości czy powinna powiedzieć Zanowi o pocałunku z Jamsem, zastanawiała się nawet czy w ogóle się tym przejmie.

14:10, Dom Cleo

Cleo umówiła się w księżycowym jeziorku z Riki i Bellą. Bella miała im opowiedzieć o ważnej sprawie. Cleo już miała wychodzić gdy zadzwonił dzwonek u drzwi. Poszła otworzyć. W drzwiach ukazał się … Lewis!

- Lewis! Cześć. – Powiedziała Cleo zaskoczona jego wizytą. Lewis wydawał się przygnębiony.

- Cześć. – Rzekł z łaski na uciechę. – Musimy porozmawiać. – Dodał.

- Teraz? – Cleo było trochę wstyd ,ze już 3 raz gdy Lewis ja o to prosił ze nie pogada z nim. – Lewis, posłuchaj teraz umówiłam się z Riki i Bellą, przepraszam. – Rzekła.

Lewis bez słowa poszedł. Cleo poczuła ucisk w sercu. Chciało jej się płakać. Kompletnie straciła ochotę na spotkanie z Riki i Bellą. Chciała iść przytulić Lewisa i powiedzieć jak bardzo go kocha. Wiedziała ,ze Lewis jest pewnie na nią cholernie wściekły. Jednak nie mogła zawieść przyjaciółek i poszła …

14:35, księżycowe jeziorko

Przyjaciółki spotkały się w księżycowym jeziorku. Bella miała powiedzieć im coś ważnego. Wzięła głęboki oddech i zaczęła:

- Słuchajcie Jace’s nie zniechęcił się do Mako. – Powiedziała. – Chce tam płynąć jeszcze raz.

Riki ze zdumienia otworzyła tylko usta by coś powiedzieć jednak żadnego dźwięku z nich nie wydała. Wydawało jej się ,ze już wystarczająco przestraszyły Jace’sa i da spokój Mako.

- I co zrobiłaś? – Zapytała Cleo która była równie zdumiona jak i Riki.

- Powiedziałam ,że pojadę z nim. Bo co miałam zrobić? Pozwolić by zwiedział Mako sam? – Powiedziała Bella.

- No pewnie ,że nie! – Rzekła Cleo. – Bardzo dobrze zrobiłaś. – Pochwaliła ją przyjaciółka.

- Cleo ma rację, dobrze zrobiłaś. – Riki przytaknęła Cleo. – Z drugiej strony Jace’s jest bardzo odważny. – Zauważyła Riki.

- Raczej bardzo dociekliwy! – Powiedziała Bella i razem z przyjaciółkami się roześmiały ;)

Cleo i Belli właśnie w tej chwili przypomniała się sprawa z Jamsem. Zastanawiały się czy Riki powiedziała już Zanowi prawdę.

- Riki, a powiedziałaś już Zanowi o tym co zaszło pomiędzy tobą a Jamsem? – Zapytała nie pewnie Cleo.

Riki spojrzała na nią. Właśnie teraz przypomniało jej się o sprawie z Sophie.

- Chciałam tylko zobaczyłam jak rozmawiał z Sophie! To zrezygnowałam – Powiedziała Riki.

- Ale Riki musisz mu powiedzieć. Im później tym gorzej. – Rzekła Bella.

- Wiem, ale … Gdy później powiedziałam mu ,ze zrezygnowałam z kursów to jakby w ogóle się tym nie przejął. – Powiedziała Riki. – Teraz mam wątpliwości czy w ogóle powinnam mu o tym powiedzieć.

- Zrobisz jak uważasz. – Odparła Bella. Cleo lekko się uśmiechnęła.

15:40, Riki’s

Lewis smutny przyszedł do Riki’s. Usiadł przy jednym ze stolików. Westchnął głęboko. Cleo nie miała dla niego czasu. Raniło go to. Minę miał taką jakby zaraz miał się rozpłakać. Podeszła do niego Sophie! Lewis spojrzał na nią.

- Chodzi zapewne o Cleo. – Domyśliła się Sophie. Lewis nic nie odpowiedział. Nie lubił jak ktoś się wtrącał w jego sprawy a już szczególnie jak była to Sophie! - Zgadłam? – Odezwała się ponownie Sophie.

Lewis się nie odzywał. Więc Sophie powiedziała.

– Podać coś?

- Sok. – Odparł w końcu Lewis. Sophie odchodziła już. Jednak w pewnym momencie się odwróciła i rzekła w do Lewisa:

- Na twoim miejscu dałabym sobie z nią spokój. – Powiedziała i poszła.

Lewis nadal siedział i zastanawiał się czy Sophie nie ma czasem racji. W końcu i tak się czuł jakby w ogóle nie miał dziewczyny. Zależało mu na Cleo, ale nie miał pewności czy jej na nim. Ostatnio jakby ogóle się nim nie przejmowała … Siedział tak i się zastanawiał co powinien zrobić …

16:30, Riki’s

Riki właśnie obsługiwała klientów. Była zamyślona. Myślała o Jamsie o ich pocałunku, o tym czy powinna powiedzieć o tym Zanowi … Nie wiedziała co ma zrobić. Jeszcze nigdy nie zdarzyła jej się taka sytuacja, skąplikowana. Gdy odchodziła od jednego ze stolików, zauważyła … Jamsa! Serce zaczęło jej szybciej bić. Bała się jak na jego wizytę zareaguję Zane. Riki podeszła do niego.

- Co ty tu robisz?! – Zapytała widocznie wściekła. James się uśmiechnął. Riki zawsze wydawał się taki dojrzały ale to ,ze ja nachodzi przekraczało już granice.

- Przyszedłem do kawiarenki. Nie możesz mnie stąd wygnoić. – Powiedział James. – Widziałem szyld z twoim imieniem. ;) Twojemu chłopakowi musi na tobie bardzo zależeć.

Riki przewróciła tylko oczami. James nie wydawał jej już się taki jak kiedyś.

- Tak, mnie też na nim zależy. – Powiedziała Riki. – A teraz lepiej żebyś już poszedł. – Riki próbowała skierować go do wyjścia. James jednak się opierał.

- Riki … posłuchaj … - James nie dokończył bo nadszedł Zane! Był widocznie wściekły. Podszedł bliżej Jamsa i Riki, zapytał się jej:

- Riki, jakiś problem? – Zapytał Zane patrząc na Riki.

Riki zaczęło serce szybciej walić. Nie wiedziała co odpowiedzieć.

- James idź już proszę. – Powiedziała Riki zwracając się do Jamsa.

James jednak nie miał zamiaru tak szybko odpuścić. Bardzo polubił Riki.

- Riki porozmawiajmy. – Napierał James. Riki czuła ,ze konflikt zaczyna nabierać na sile. Bała się.

- Słyszałeś! Ona chce żebyś poszedł! Idź póki cię grzecznie proszę! – Krzyknął wściekły Zane.

Jamsowi nie podobało się ,ze Zane mu rozkazuje.

- Nie będziesz mi rozkazywał! A pójdę kiedy będę chciał. – Rzekł James.

Dla Zane tego już było za wiele. Nie lubił gdy ktoś mu się przeciwstawiał, a już szczególnie taki typek jakim był James.

- Mówię ostatni raz, wynoś się stąd! – Krzyknął Zane.

W Jamsie zaczynała się nabierać złość. Riki czuła ostrym konfliktem który zapewne zakończy się bójką.

- Bo co?! – Krzyknął Jame popychając Zane.

Tego dla Zane było już za wiele, uderzył szybkim ruchem Jamsa w twarz! Twarz Riki pokrywała się przerażeniem.

- Przestańcie! Słyszycie przestańcie! – Krzyknęła Riki rozdzielając Zana i Jamsa.

Była rozczarowana ich zachowaniem. Zachowywali się jak dzieci. Gdy już ich rozdzieliła, James poszedł. A Riki nie odzywając się do Zana poszła. Zane wtedy poczuł ,ze przesadził, ale cóż mógł zrobić? Zastanawiało go tylko to dlaczego Jamsowi zależało tak bardzo na tym aby pogadać z Riki. Bał się ,ze między nimi mogło coś być. Jednak szybko odpędził te myśli od siebie i wrócił do pracy …

17:30, gabinet w Riki’s

Po pracy Zane chciał porozmawiać z Riki o bójce z Jamsem. Był pewien ,ze Riki jest na niego wściekła. Poszedł do gabinetu. Na krzesełku siedziała zamyślona Riki. Zane nie śmiało podszedł do niej.

- Riki … - Zaczął nie pewnie. – Wiem ,ze jesteś zła. Nie powinien był się tak zachowywać.

Riki spojrzała na niego. W jakiś dziwny i nie zrozumiały dla niej sposób wiedziała ,ze Zane postąpił dobrze.

- Zane … Przyznaje głupio się zachowałeś. Ale dziękuje ,ze mnie przed nim uratowałeś. – Powiedziała Riki schodząc z krzesełka i stojąc naprzeciwko Zane.

- Nie ma za co;) – Zane się uśmiechnął. – Zastanawia mnie tylko … Riki posłuchaj czy was coś łączyło? – Zapytał Zane.

Riki zaczęło serce walić jak młotem. Bała się ,ze Zane dowie się prawdy, a tego nie chciała, nie chciała ranic jego uczuć … Choć wiedziała ,ze zatajając przed nim prawde także to robi.

- Zane! A ty znowu jesteś zazdrosny! – Powiedziała Riki. – Powiem ci tylko ,ze mnie i Jamsa nic nie łączyło! – Powiedziała i wyszła.

Wiedziała ,ze okłamał go w tej chwili. I gdy Zane dowie się prawdy … nie była pewna czy jej wybaczy …

18:00, wyspa Mako

Cleo przypłynęła na wyspę Mako. Chciała sobie na spokojnie pomyśleć, o tym wszystkim. O dziwo na w księżycowym jeziorku na skale siedział Lewis! Cleo nie co zdziwiła się jego obecnością. Wiedziała ,ze on też przyjechał tutaj by pomyśleć, domyślała się nawet o czym …

- Nie sądziłam ,że cię tutaj zastanę. – Powiedziała Cleo podpływając bliżej skały. Lewis spojrzał na nią i głęboko westchnął.

- Chciałem pomyśleć. A tutaj jest tak spokojnie … - Rzekł Lewis, biorąc głęboki oddech.

- Lewis, przepraszam ,ze ostatnio nie miałam dla ciebie czasu … - Powiedziała Cleo.

Było jej trochę wstyd ,ze Lewis chciał z nią pogadać aż 3 razy a ona nie miała dla niego nawet chwilki.

- Nie szkodzi. W końcu to twoje życie, masz własne sprawy a ja … - Lewis nie dokończył zdania, spojrzał na nią jakby miał nadzieje ,ze domyśli się o co mu chodzi.

- Lewis, o czymś chcesz mi powiedzieć? – Zapytała Cleo której serce zaczęło szybciej walić.

- Cleo ja … czuje ,że tutaj nie pasuje. Wyjechałem na parę miesięcy ale od powrotu mam wrażenie ,ze to nie jest mój świat. A ty nigdy nie masz dla mnie czasu i zapominasz o spotkaniu … - Powiedział Lewis.

- Lewis, wiem ,że jest ci ciężko. Ale gdybym opowiedziała ci o wszystkim co się ostatnio wydarzyło, poczułbyś ,ze to twoje miejsce? – Zapytała Cleo patrząc nie pewnie na Lewisa. On nic nie powiedział. – Trochę się wydarzyło odkąd wyjechałeś.

- Nie musisz opowiadać o tym co było odkąd wyjechałem. Dowiedziałem się już ,zę Sophie interesowała się Mako i w naszą planetę leciała wielka asteroida. Chciałbym wiedzieć co się ostatnio dzieje? Masz przede mną jakieś tajemnice.

- Chodzi o to ,ze Nejt ma brata, nazywa się on Jace’s i on zaczął interesować się Mako. Z Bellą i Riki nawet go nie źle nastraszyłyśmy, jednak on nadal nie daje za wygraną. – Powiedziała Cleo. – Ostatnio Riki ona i James się pocałowali, jednak nikomu o tym nie mów, a już szczególnie Zanowi!

- To były te rzeczy których mi nie mogłaś powiedzieć? – Zapytał Lewis z taką miną jakby spodziewał się jakieś lepszej historii. Nagle razem z Cleo się roześmiali.

- Wiesz co Lewis? Jeśli chcesz możemy jutro ponurkować, zgoda? – Zapytała Cleo.

- Z przyjemnością;) – Odparł Lewis po czym się uśmiechnął.

KONIEC

Mam nadzieje ,ze odcinek się podobał:) Proszę was o komentarze bo są dla mnie bardzo ważne.

Przepraszam też ,że długo nie pisałam ale nie byłam pewna czy chce dalej pisać o H2o. Teraz już wiem ,ze tak! Czekajcie na kolejny odcinek papa;)

Podziel się
oceń
0
0


piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  8 586  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

Cześć mam na imię Ola i prowadzę tego bloga. Urodziłam się 26 maja 1997roku. To w Dzień Matki, ale fajowo nie? Nie mam rodzeństwa jestem jedynaczką. Ale za to mam 2 psy Czite i Bele, i krolika miniaturkę który wabi się Kicuś.To tyle o mnie. Życzę miłej zabawy przy oglądaniu mojego blooga!!!
BUZIAKI! :):):)

O moim bloogu

W tym blogu znajdziesz wszystko o H2o!Znajdzie się też coś ciekawego dla wielbicieli zwierząt!!!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8586
Bloog istnieje od: 2719 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl